Witamy, dziś jest Środa    12 Grudzień, 2018      Logowanie: gość

STUDY TOUR

ALPY FRANCUSKIE 2005

BHU PROMOTION - PIERRE & VACANCES

WSZYSTKIM UCZESTNIKOM SERDZECZNIE DZIEKUJEMY ZA UDZIAŁ W WYJEŹDZIE

ZOSIA SIĘ WYKAZAŁA I SWOJE RYMOWANKI MI PRZAESŁAŁA A WY DŁUGO NIE CZEKAJCIE I ŁADNE ZDJECIA PRZYSYŁAJCIE

 

 

PROMOTION z Wrocławia wyprawę załatwił

I jazdę na nartach tej grupce ułatwił.

Ref:  Oj dana, oj dana STUDY – TOUR udana

Będzie co wspominać od rana do rana.

 

Grupa prawie cała na dworcu wsiadała

A dwójka z Wybrzeża do Kudowy gnała.

 

Na początku Janusz się zaprezentował

Gdy kilka szampanów naraz odkorkował.

 

Grupa na powietrzu szampan popijała

Januszkowi  STO LAT gromko odśpiewała.

 

W autokarze w grupach zaczęła się praca

Niejeden już od niej ciągle się zatacza.

 

Brygada od Jarka nic nie próżnowała

Hamburgery rankiem smacznie popijała.

 

Kiedy ich zabrakło w skrzynkach donosili

Francuskim władali no i dalej pili.

 

O Jarku by można pisać dużo zwrotek

W pierwszym dniu nie jeździł lecz szukał dyskotek.

 

Dziewczyny podrywał i wiek każdej sprawdzał

Młodsze były dobre, starszymi pogardzł.

 

Gdyby ktoś się pytał kto tu naj, naj, naj, naj

To palmę pierwszeństwa Januszkowi daj, daj.

 

Cierpliwie objaśniał, się nie denerwował

Sto razy powtarzał, rozgrzewkę serwował.

 

Zaś największym śpiochem to „hajtałer” była

Gdzie tylko przysiadła tam od razu śniła.

 

Nie ma się co dziwić, że tak przysypiała

Wszystkie dyskoteki tutaj zaliczała.

 

Oferty chłopaków naszych odrzucała

Wiedziała co robi, murzyna czekała.

 

Krzysiu zaś przedobrzył, chciał dogonić syna

Kolanko do dzisiaj jeszcze się nie zgina.

 

O Wojtku by trzeba słów napisać kilka

Bo dla niego w życiu ważna każda chwilka.

 

W autokarze zasiadł wygodnie przy barze

I coś mocniejszego chodziło z niw w parze.

 

Pierwszego wieczora w winku się zatracał

Przez następny dzionek po kurteczkę wracał.

 

Jako król dyskotek dał się poznać także

Cały parkiet jego, balował a jakże.

 

Na stoku szusował, no i straszył panie

Jego fachem tutaj sprytne podcinanie.

 

Trzy razy zaliczał glebę i nie sam

Marek, Grzegorz, Kasia poszli z nim w ten tan.

 

Marek cicha woda jeździ znakomicie

Skacze przez trzy muldy i tak chroni życie.

 

Razem z nami w grupie Grześ przystojny jest

Według niego narty są lepsze niż seks.

 

W drugiej grupie słyszę Iza królowała

Jak salto zrobiła grupa oniemiała..

 

Nasz instruktor Janek to był miły chłep

Jego powiedzonko „ewrybady jep”.

 

Izabel marzyła, by mniej latek miała

Wtedy by dopiero Jaśka (monitora) podrywała.

 

Krzysiek, Radek, Olek tak długo jeździli

Grupy nie znaleźli szybko się zgubili.

 

Raduś bardzo miły miał kiedyś Subaru

Teraz już go nie ma może pójść do baru.

 

Na tej tu wyprawie była też szuflada

Rozrywkowy facet, który nic nie gada.

 

Był też Olek gaduła, dużo mówił basem

Nie wiem czy hamburger nie szkodzi mu czasem.

 

Z Zabrza chłopcy zorbę rano odtańczyli

Z piersióweczki pili, bombkami dzielili.

 

Murzyneczka piękna nas obsługiwała

Do kolegów z Zabrza ciut się przytulała.

 

Na wypożyczonych Janusz nasz szusował

W Valloire kolanko chirurg mu sznurował.

 

Wyprawa ta uczy zorganizowania

Ciągłe pakowania i wczesne wstawania.

 

Do zaleceń szefa trzeba się stosować

Gdzie jest przebieranka, gdzie trzeba szusować.

 

Kolacyjki były winem zakrapiane

I trzeba powiedzieć, że wszystkie udane.

 

Rezydencje będą się po nocach śniły,

Którą z nich polecić „Pierwalkansie” miły.

 

Wszyscy rezydencji mieli już po uszka

Na odchodne szóstka wspomogła Januszka.

 

Szósteczka wytrwałych basen zobaczyła

Ale na dodatek piwko se strzeliła.

 

Jasiu nasz szefuniu dał prikazów wieli

Trzeba trzymać fason do ostatniej chwili.

 

Palacze nam życie trochę utrudniali

Na fajeczkę tylko bez przerwy stawali.

 

Zaś Jurek i Łukasz to spece nie lada

Że przy nich wysiada nawet sam Zasada.

 

Z ust Mareczka teksty w autokarze były

Nie mogę sam zasnąć, przytul Krzysiu miły.

 

Moi mili goście proszę się nie gniewać

Mikrofon dla wszystkich, można wszystko śpiewać.

 

Za wszystko dziękuję i wsadzę trzy grosze

Na następny wyjazd zapisać mnie proszę.

Zofia